Photo Rating Website
Start Artur Adam Art of War ART Olsztyn Art Papier
Artur Bara

aaaaCzytasz posty wyszukane dla słów: Artur Baraaaaa



Temat: posłowie PO i SBek
posłowie PO i SBek
Jeśli wejdzie w życie ustawa lustracyjna, albo dekomunizacyjna, czy będzie im
łyso? Na zdjęciu m.in. Paweł Śpiewak, Janusz Palikok, Henryk Wujec i SBek
Artur Bara:
www.singer.lbl.pl/?id=stowarzyszenie Przeczytaj resztę postów z wątku



Temat: posłowie PO i SBek
Biłgoraj to małe miasto...
Zarząd stowarzyszenia stanowią:
Prof. Paweł Śpiewak - prezes zarządu
Piotr Czarnecki - wiceprezes zarządu
Prof. Marian Harasimiuk - sekretarz zarządu
Henryk Wujec - członek zarządu
Artur Bara - członek zarządu, skarbnik Przeczytaj resztę postów z wątku



Temat: Tablice z dekalogiem na ścianie starostwa
Czy internauci zwrócili uwagę na pewną sprawę, która tutaj jest pomijana?
Owszem wmurowanie tablic na murach starostwa może budzić kontrowersje, ale czy
czytaliście wystąpienia panów inicjatorów tego przedsięwzięcia? Jest dany link
od wypowiedzi "artur bara". Toż to w przypadku starosty skandal i nadużycie, a
w przypadku tego drugiego pana, to aż strach pomyśleć, co by było, gdyby od
niego zależały ludzkie losy. Może ktos przyblizy nam, co to jest za człowiek?
Czym on w tym Biłgoraju się zajmuje? Jakie ugrupowanie reprezentuje? Przeczytaj resztę postów z wątku



Temat: PiS to hańba. Palikot miał rację.
Palikot brata się z SB-kami
www.singer.lbl.pl/?id=stowarzyszenie
Po prawej ręce Palikota - Artur Bara - były eSBek. Przeczytaj resztę postów z wątku



Temat: Tablice z dekalogiem na ścianie starostwa
Szanowny Robertmar1 i drodzy forumowicze!
Nie jest to popis skądinąd wnikliwej w ocenach joannybarskiej. Artur Bara, to
jest moje prawdziwe imię i nazwisko. Wątek tablic rozwinął sie niejako
samoistnie, ja natomiast nawiązałem do uroczystości, która odbyła się chwilę
przed w Biłgorajskim Centrum Kultury. Proszę sprawdzić źródło:
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=62&w=24597417&a=24597417. Natomiast
linki do mojej strony internetowej z treścią wypowiedzi pana starosty i pana
Jagusiewicza tylko ilustruja moja tezę, że starosta rozpoczyna kampanie
wyborczą do sejmu i robi ją w sposób niegodny (wykorzystuje stanowisko, przy
piastowaniu którego swoje poglądy powinien zostawić w domu). Natomiast
wypowiedź pana Jagusiewicza - jeden z inicjatorów wmurowania tablic - jest
dowodem na to, że choćby dekalog miał wmurowany na każdym budynku w Biłgoraju,
to i tak nie rozumie jego treści. Podaję dla ułatwienia jeszcze raz link z
obydwoma wypowiedziami: www.arturbara.lbl.pl/forum/viewtopic.php?t=41.
Widać, że temat wzbudził zainteresowanie i internauci podzielaja moje
stanowisko w tej sprawie. Boją się również (razem ze mną), że przyszłość
naszego kraju może rysować się w ciemnych barwach. Myślę, że dyskusja w tym
temacie powinna być kontynuowana, jeżeli nie tutaj, to na moim forum:
www.arturbara.lbl.pl. Zapraszam: Artur Bara. Przeczytaj resztę postów z wątku



Temat: Radni Biłgoraja nie chca ulicy Singera
Sprawy Singera ciąg dalszy
wklejam bo zaraz będzie w archiwum:

serwisy.gazeta.pl/wyborcza/1,34591,2609397.html
I jak miał Polak zagłosować?


Zobacz powiększenie
Ryszard Korniak, zastępca burmistrza Biłgoraja i wielbiciel Singera, na ulicy,
która miała zostać nazwana imieniem noblisty. Ostatecznie będzie nosić imię
kardynała Wyszyńskiego
Fot. Rafał Michałwski / AG

Paweł P. Reszka 18-03-2005 , ostatnia aktualizacja 18-03-2005 19:56

W Biłgoraju na Lubelszczyźnie rozgorzał spór. Eseldowski burmistrz miasteczka
zaproponował, by jedną z ulic nazwać imieniem słynnego pisarza Isaaca Bashevisa
Singera, który mieszkał w Biłgoraju przez kilka lat. Jednak radni zadecydowali,
że patronem ulicy zostanie kardynał Stefan Wyszyński. I teraz burmistrzowi jest
wstyd. Reportaż Pawła P. Reszki

To, że o Singerze, żydowskim pisarzu, warto pamiętać, przypomniał radnym z
Biłgoraja Janusz Palikot, pochodzący z tego miasta lubelski przedsiębiorca,
filozof, mecenas sztuki. Jesienią ubiegłego roku wystąpił podczas obrad rady
miasta. Palikot mówił, że Singer był noblistą, jedynym, jakiego Biłgoraj ma, a
to może oznaczać turystów, hotele i restauracje. Trzeba promować pisarza.
Organizować poświęcone mu konferencje, miejsca pamięci, nadać jego imię ulicy.

Pod koniec lutego ulicą w końcu zajęli się radni. Jednak nad Singerem nawet nie
głosowali. Burmistrz Janusz Rosłan wycofał swoją uchwałę po tym, gdy prawica na
patrona zaproponowała Wyszyńskiego.

Zbigniew Ryba, radny z Klubu Radnych Prawicy, który ma większość, przekonywał na
obradach rady: "Sam Jan Paweł II w swoich notatkach pisze, że nie zna Biłgoraja,
a wie o tym mieście od kardynała Wyszyńskiego. Kardynał wielokrotnie tu był".

Artur Bara, radny Klubu Radnych Lewicy, zauważył, że kardynał Wyszyński
przewraca się w grobie. "Inicjatywa LPR złożona w sposób podstępny, tak jakbyśmy
mieli się czegoś wstydzić, sprowadziła tę debatę do konkursu Miss Polonia".

Burmistrz był zaskoczony.

- Chciałbym wyrazić ubolewanie, że kardynał Wyszyński został patronem tak
krótkiej i mało reprezentacyjnej ulicy - mówi.

Tym bardziej że rada osiedla, na którym ulica leży, zgodziła się na Singera. Dla
jej przewodniczącego Zbigniewa Białonia, nauczyciela wf. na świadczeniu
przedemerytalnym, to, co się stało, jest polaryzacją społeczeństwa. - Wybór
Singer albo Wyszyński jest nieetyczny.

- Znaleźli takiego kandydata, że nie wiadomo, jak Polak miał zagłosować - dodaje
burmistrz Rosłan. - A gdyby ktoś jeszcze wtedy wstał i zgłosił propozycję św.
Wojciecha? Do czego by doszło?

Ulica, która miała nosić imię Singera: 150 metrów długości, piaszczyste koleiny.
Leży kilkaset metrów od urzędu miasta. Są tam cztery domy, w tym dwa w budowie.

Jeden wynajmuje wraz z rodziną pan Marcin, 32-letni elektryk, który pracuje w
cukierni.

Strzela: - Singer, Singer, ten od maszyn?

Pan Marcin uważa, że Biłgoraj na Singerze promocji nie zrobi. - Prędzej, jakby
władze utworzyły zbiornik wodny. Mamy przecież tereny.

W drugim domu od 30 lat mieszka pan Ryszard, wieloletni kierowca autobusów.
Uważa, że Singer powinien mieć swoją ulicę, bo dzięki temu pozostałby po nim i
po Żydach, którzy przed wojną stanowili połowę mieszkańców Biłgoraja, jakiś ślad.

- Nie mam nic przeciwko, ponieważ nie jestem zapatrywań nazistowskich - zapewnia.

Na początku roku uaktywniła się prawica.

Młodzież Wszechpolska, Liga Polskich Rodzin oraz Rejonowy Komitet Obywatelski
Ziemi Biłgorajskiej w Biłgoraju wydały ulotkę.

"Polacy, nie czujmy nienawiści do normalnych, pragnących pokoju Żydów. Miejmy
jednak świadomość zagrożeń i niesprawiedliwości, jakie płyną od zaborczych i
zdeprawowanych środowisk żydowskich i antypolskich w Unii Europejskiej
pragnących opanować świat i naszą Polskę".

Dalej autorzy ulotki proszą Polaka, by pomyślał.

"Kto i dlaczego odrzuca prawdziwych polskich bohaterów, a wprowadza wzory obce
naszej kulturze? Kto i dlaczego wykorzystuje naród żydowski do nowych prowokacji
i waśni międzyludzkich?".

W ulotce czytamy, co o twórczości Singera twierdzą jego krytycy - pisarze i
dziennikarze języka jidysz. To kilka zdań z liczącej 340 stron monografii
noblisty "Singer - pejzaże pamięci" Agaty Tuszyńskiej. Przeczytaj resztę postów z wątku



Temat: _______________Przyjazna Pułapka Putina
Włącz myślenie Rychu7
Macieja Rybińskiego:
Kiedy słyszę i czytam namiętne sprzeciwy wobec propozycji położenia
wreszcie kresu spekulacjom oraz politycznym rozgrywkom i ujawnienia
wszystkich współpracowników Służby Bezpieczeństwa, zaczynam się
zastanawiać, kto zakładał u nas opozycyjne i demokratyczne
ugrupowania. Ilu z zasłużonych i ilu z protestujących okazałoby się
Kieresdodatnimi. Aż ciarki chodzą po plecach na myśl, że
Kieresujemni mogliby być w mniejszości. Biedni frajerzy.

Argumenty przeciwko otwarciu archiwów i powszechnej lustracji są
głównie natury moralnej. Donosiciele i delatorzy jako pierwsze
ofiary anonimowego systemu. Powszechnej lustracji nie uda się już,
na to wygląda, uniknąć. No to trzeba się do niej przygotować tak,
aby lustrowani pozytywnie mogli się z niej wyłonić jako najlepsi i
najbardziej szlachetni. Wtedy zamiast ukrywać się po kątach,
Kierespozytywni będą się mogli zorganizować w Stowarzyszeniu
Rakowiecka, spotykać się ze swoimi oficerami prowadzącymi przy piwie
i wspominać dawne, dobre czasy.

Jan Widacki:

Wydaje się, że jest to bardzo ostra walka w obozie, który można
najogólniej nazwać postsolidarnościowym. Wielu ludziom bardzo zależy
na zdyskredytowaniu Trzeciej Rzeczypospolitej i jej twórców.

W państwowych koncernach energetycznych "Gazeta Wyborcza" znalazła
nie tylko działaczy partyjnych, znajomych i najbliższe rodziny
prezesów, ale także gangsterów i urzędników ściganych przez
prokuraturę. Wśród ludzi zatrudnionych "z klucza
partyjnego" "Wyborcza" znalazła też Mirosława W. Jego życiorys
przypomina bohaterów filmu Pasikowskiego "Psy". W latach 80. był
funkcjonariuszem SB tropiącym opozycję, później trafił do policji, w
końcu przeszedł na stronę przestępców. 17.01.2005 r.

Ochroną w Ambrze zajmowała się Agencja Ochrony "Bako" założona przez
byłego SBeka Artura Barę. Dlaczego na ochronę swej firmy Janusz
Palikot, usunięty z liceum za działalność opozycyjną, wybrał właśnie
tę firmę?


Janusz Palikot sprzedał udziały w Ambrze i w roku 2001 przejął
lubelski Polmos. Geralt na swoim blogu opisał jak pieniądze z
Polmosu poprzez zagraniczne firmy ulokowane w Anglii, Luksemburgu i
na Antylach Holenderskich wróciły pod skrzydła Palikota, by stać się
ratą za... zakupienie Polmosu. Czy to prawda że Polmos Lublin został
wykupiony za pieniądze... Polmosu Lublin?

W oświadczeniu majątkowym posła Janusza Palikota znajduje się
informacja, że za użyczenie wizerunku w kampanii reklamowej osiągnął
on dochód 1,5 mln złotych. Stawka jest imponująca.

Janusz Palikot wydał książkę Donalda Tuska "Solidarność i duma". Czy
wydanie tej książki miało jakikolwiek wpływ na to, że w ekspresowym
tempie Janusz Palikot został numerem 1 lubelskiej PO, a Zyta
Gilowska została zmuszona do odejścia z partii?

Janusz Palikot jest "podporą finansową" Biłgorajskiego
Stowarzyszenia Kulturalnego im. I. B. Singera. Prezesem zarządu jest
Paweł Śpiewak, członkiem zarządu Henryk Wujec, a skrabnikiem... były
SBek Artur Bara (na zdjęciu czwarty z prawej) - ten sam, który
ochraniał Ambrę. Ciekawe jak czuje się były działacz opozycji w
jednym stowarzyszeniu z byłym SBekiem?

Dzisiejszy Dziennik: "Była żona Janusza Palikota doniosła na niego
do sejmowej komisji etyki - dowiedział się DZIENNIK. Podejrzewa, że
poseł PO wyprowadził ich wspólny majątek na Antyle Holenderskie i
kłamał w oświadczeniach majątkowych."

O Widackim sam sobie znajdź.


Przeczytaj resztę postów z wątku



Temat: Niezastąpieni z SB
Niezastąpieni z SB
W jednej z codziennych gazet znalazł się krótki tekst o rozbudowie
boiska w miejscu w którym przed wojną znajdował się żydowski
cmentarz w małym miasteczku zwanym Biłgorajem i o kontrowersjach z
tym związanych. Dziś jest to teren szkolny w środku miasta. Cmentarz
w czasie wojny został zniszczony przez Niemców i nie ma po nim
śladu, nic o nim nie mówi również plan zagospodarowania
przestrzennego. W latach osiemdziesiątych na części tego terenu
wybudowano salę gimnastyczną. Starostwo Powiatowe na kolejnym
fragmencie rozpoczęło budowę nowoczesnego boiska. Burmistrz miasta
Janusz Rosłan miał w tej sprawie inne zdanie niż starosta.
Protestowała również Fundacja Ochrony Dziedzictwa Żydowskiego,
Biłgorajskie Stowarzyszenie Kulturalne im. Izaaka Singera i naczelny
rabin Polski Michael Schudrich.

W zasadzie nic nadzwyczajnego, spór jakie się zdarzają, o którym
można dyskutować i przy dobrej woli rozwiązać. Ponieważ pod tekstem
znajdował się e-mail postanowiłem napisać do gazety. Wyjaśniłem, że
w Biłgoraju znajduje się ładnie odnowiony i zagospodarowany kirkut
żydowski (który można znaleźć na internetowej witrynie miasta) i że
być może rozwiązaniem byłoby ekshumowanie i przeniesienie szczątków
na ów kirkut, z poszanowaniem praw i zwyczajów. Otrzymałem
odpowiedź, że to bardzo trudna i kontrowersyjna sprawa ponieważ
ekshumacja żydowskich szczątków jest możliwa tylko w wypadku powodzi
lub przenosin do Ziemi Świętej.

Kilka dni później ta sama gazeta zamieściła informację, że
inwestycja ominie miejsce w którym mieścił się stary kirkut
żydowski, a na stronie Stowarzyszenia Singerowskiego, które
organizuje różne imprezy upamiętniające historię biłgorajskich Żydów
i Izaaka Singera, można przeczytać: „Po niewielkich korektach planów
zabudowy oraz zobowiązaniu się do upamiętnienia miejsca poprzez
postawienie tablicy pamiątkowej uznano, że osiągnięto porozumienie.”
Czyli znaleziono zadowalające rozwiązanie.

Wbrew pozorom mój tekst nie jest o dziedzictwie żydowskim, ani o
problemach z kirkutami. W ogóle ich nie dotyczy. To tylko
wprowadzenie do zasadniczej części, która poniżej.

W pierwszej notatce opublikowanej przez gazetę zamieszczono
wypowiedź członka zarządu Biłgorajskiego Stowarzyszenia Kulturalnego
im. Izaaka Singera pana Artura Bary. Był to dla mnie pewien zgrzyt,
ale nie ze względu na to co pan Artur Bara mówił, a ze względu na
przeszłość pana Artura Bary. Pan Artur Bara w czasach PRLu był
funkcjonariuszem SB. Po upadku komunizmu założył firmę ochroniarską
i ochraniał wiele okolicznych przedsiębiorstw, w tym firmę pana
Janusza Palikota „Ambra”, produkującą niedrogie wina, acz nie te
najtańsze. Dziś pan Artur Bara jest skarbnikiem Stowarzyszenia
Singerowskiego, i to pan Artur Bara wypowiadał się dla prasy i
rozmawiał z Michaelem Schudrichem na ten temat. We władzach
Stowarzyszenie jest też Henryk Wujec, a prezesem Paweł Śpiewak.
Jeszcze niedawno na stronie Stowarzyszenia znajdowało się zdanie,
że „Duchowo całe przedsięwzięcie wspiera Jezuita ojciec Wacław
Oszajca, podporą finansową stowarzyszenia jest poseł Janusz
Palikot.”.

W swoim mejlu do gazety oprócz tematu cmentarza podzieliłem się
również wątpliwościami co do cytowania pana Bary. W odpowiedzi
dostałem, w sumie słuszną, opinię że w tej sprawie przeszłość pana
Bary nie ma znaczenia a dodatkowo autor notatki wie kim jest pan
Bara, który zresztą swojej przeszłości nie ukrywa. Nie był to jedyny
temat korespondencji. Przypomniałem też że kilka lat wcześniej w
Biłgoraju wybuchł spór, o którym rozpisywała się prasa ogólnopolska,
o nazwę ulicy – czy ma nosić imię I. Singera czy kard. Wyszyńskiego.
Opublikowano wówczas wypowiedź zwolennika opcji „prosingerowskiej”
pana Zbigniewa Białonia, przewodniczącego rady osiedla przez które
przebiegała ulica. W latach osiemdziesiątych szefem, czy wiceszefem
SB w Biłgoraju był pan o nazwisku Zbigniew Białoń, a według
wszelkich znaków na niebie i ziemi nie jest to przypadkowa zbieżność
nazwisk. Dziennikarz z którym wymieniłem mejle odparł, że sprawę
sporu o nazwę ulicy zna bardzo dokładnie.

W zasadzie nic się nie stało. Jeden SBek został skarbnikiem
Stowarzyszenia do którego należy wraz z Henrykiem Wujcem, Pawłem
Śpiewakiem, Waclawem Oszajcą i Januszem Palikotem. Udziela wywiadów.
Drugi, jeszcze ważniejszy eSBek wypowiada się do prasy na lokalne, a
jednak politycznie ważkie tematy. O przeszłości panów się nie
wspomina, przecież nie tego dotyczy rozmowa.

Dziś można więc z eSBekami rozmawiać o piłce nożnej, wszak mogą i
pewnie należą do piłkarskiego związku. Albo o literaturze, może o
hodowli kanarków, w hodowli są na pewno wprawieni. Dlaczego niby nie?

Czego ja się czepiam? Czy nie mogą należeć gdzie chcą i robić co
chcą, zwłaszcza że innym miłośnikom historii, literatury czy sportu
to nie przeszkadza, a wręcz przeciwnie? Czy dziennikarze nie mogą
biec do nich po wywiady jak do skarbnicy wiedzy wszelakiej? A może
jednak, jeśli nie zostali rozliczeni ze swej przeszłości, to chociaż
powinien spotkać ich jakiś ostracyzm? A może to ja jakiś dziwny
jestem?

Ciekawe czy o twórczości Tołstoja dobrym rozmówcą byłby znawca
literatury z KGB, a Goethego z Waffen SS?

www.blogpress.pl/node/2189 Przeczytaj resztę postów z wątku



Temat: Rzucam się do gardła Januszowi Palikotowi
Rzucam się do gardła Januszowi Palikotowi
Janusz Palikot w Przekroju powiedział: „Trzeba robić wszystko, co
powoduje, że PiS skacze nam do gardła, niech będą wściekli, niech
protestują, niech ich szlag trafia."

Chcę pomóc Januszowi Palikotowi. Liczę na to, że spełnię ukryte
marzenia pana posła. Przytaczam różne opinie i zadaję pytania, na
które pan poseł, w co nie wątpię, ma satysfakcjonujące odpowiedzi.
Może ktoś zechce je wykorzystać?

Janusz Palikot zaczynał swoje poważniejsze biznesy od produkcji
palet. Europalety wykonywane są z drewna. Rodzinne miasto Palikota -
Biłgoraj - położone jest na dużej polanie otoczonej lasami. W Polsce
część lasów to lasy chłopskie, część - lasy państwowe. Był taki
czasokres w gospodarowaniu lasami, gdy chłopi swoje lasy mogli
wycinać bez specjalnych zezwoleń. W okolicach Biłgoraja kradzież
drzewa stała się wówczas poważnym problemem. Czy Janusz Palikot
sprawdzał pochodzenie drewna z którego produkował palety? Czy zawsze
były to legalne źródła?

Czy przy produkcji palet zawsze zatrudniani byli tylko legalni
pracownicy? Tartaki w tamtych okolicach w latach wysokiego
bezrobocia były jednym z głównych miejsc (oprócz firm budowlanych) w
których okoliczni bezrobotni chłopo-robotnicy szukali pracy na
czarno.


Na początku lat dziewięćdziesiątych pan Janusz Palikot zakłada sieć
sklepów „Kram". Jak funkcjonował biznes handlowy? Skąd pochodziły
finanse pozwalające na rozkręcenie tego biznesu? Czy były to tylko
środki własne, czy kredyty, a jeżeli kredyty to z jakich banków?

Na początku lat 90-tych Janusz Palikot zakłada wytwórnię win Ambra
(której zostaje prezesem). Wkrótce Ambra uzyskuje prawa do marki
Cin&Cin. Jak głoszą wieści internetowe udziałowcami spółki są Hanna
Suchocka i Henryk Wujec. Czy to prawda, że Wujec i Suchocka byli/są
udziałowcami Ambry? Czy udziałowcami Ambry były jeszcze jakieś inne
osoby publiczne, politycy, biznesmeni? Jak finansowana była Ambra?
Środki własne, kredyt kupiecki, kredyty bankowe - jeśli kredyty, to
z jakich banków?


Ochroną w Ambrze zajmowała się Agencja Ochrony „Bako" założona przez
byłego SBeka Artura Barę. Dlaczego na ochronę swej firmy Janusz
Palikot, usunięty z liceum za działalność opozycyjną, wybrał właśnie
tę firmę?


Janusz Palikot sprzedał udziały w Ambrze i w roku 2001 przejął
lubelski Polmos. Geralt na swoim blogu opisał jak pieniądze z
Polmosu poprzez zagraniczne firmy ulokowane w Anglii, Luksemburgu i
na Antylach Holenderskich wróciły pod skrzydła Palikota, by stać się
ratą za... zakupienie Polmosu. Czy to prawda że Polmos Lublin został
wykupiony za pieniądze... Polmosu Lublin?


W oświadczeniu majątkowym posła Janusza Palikota znajduje się
informacja, że za użyczenie wizerunku w kampanii reklamowej osiągnął
on dochód 1,5 mln złotych. Stawka jest imponująca. Michał Wiśniewski
może się schować. Czy jakiekolwiek inne firmy zwracały się do
Janusza Palikota o użyczenie wizerunku? Czy kiedykolwiek oprócz
owego 1.5 mln Janusz Palikot osiągnął zyski z użyczania własnego
wizerunku? Czy w ogóle etyczne jest branie pieniędzy od własnej
firmy za użyczanie swego wizerunku?


Janusz Palikot wydał książkę Donalda Tuska „Solidarność i duma". Czy
wydanie tej książki miało jakikolwiek wpływ na to, że w ekspresowym
tempie Janusz Palikot został numerem 1 lubelskiej PO, a Zyta
Gilowska została zmuszona do odejścia z partii?


Wyoutowanie Zyty Gilowskiej wiąże się też ze sprawą lustracyjną
byłej pani wicepremier. Skąd późniejszy poseł PO miał informacje o
niejasnościach dotyczących lustracji pani Gilowskiej?


W kampanii wyborczej roku 2005 Lublin został zabilbordowany
reklamami Janusza Palikota. Ponieważ limit kwoty jaką legalnie można
samu przekazać na własną kampanię jest stosunkowo niewielki pojawia
się pytanie w jaki sposób sfinansowana została akcja bilbordowa? Czy
lublinianie chętnie wpłacali datki? Czy wpłacali członkowie rodziny?
A może pracownicy firmy? Czy też kampania została sfinansowana w
jakiś inny sposób (ze środków PO)? W roku 2007 ponownie lublinianie
mogli podziwiać bilbordy reklamujące Janusza Palikota.


Janusz Palikot jest „podporą finansową" Biłgorajskiego
Stowarzyszenia Kulturalnego im. I. B. Singera. Prezesem zarządu jest
Paweł Śpiewak, członkiem zarządu Henryk Wujec, a skrabnikiem... były
SBek Artur Bara (na zdjęciu czwarty z prawej) - ten sam, który
ochraniał Ambrę. Ciekawe jak czuje się były działacz opozycji w
jednym stowarzyszeniu z byłym SBekiem?


Na koniec nieco bardziej żartobliwie. Czy sztuczny penis którego
użył Janusz Palikot na konferencji prasowej został specjalnie
zakupiony na ten cel, czy też pochodził z domowych zasobów?
SUPLEMENT
Dzisiejszy Dziennik: "Była żona Janusza Palikota doniosła na niego
do sejmowej komisji etyki - dowiedział się DZIENNIK. Podejrzewa, że
poseł PO wyprowadził ich wspólny majątek na Antyle Holenderskie i
kłamał w oświadczeniach majątkowych."

Tu:
bernardo.salon24.pl/55594,index.html Przeczytaj resztę postów z wątku

Aussie Dream

Designed By Royalty-Free.Org