Photo Rating Website
Start Artur Adam Art of War ART Olsztyn Art Papier
arytmia komorowa

aaaaCzytasz posty wyszukane dla słów: arytmia komorowaaaaa



Temat: poród sn czy cc przy arytmi komorowej
poród sn czy cc przy arytmi komorowej
Drogie Dziewczyny, w ciązy dopadła mnie arytmia komorowa w postaci
11 900 skurczów na dobę......

Moi kardiolodzy i ginekolog uważają, że powinnam rodzić naturalnie.
Trzeba tu zaznaczyć, że jeden z kardiologów i Pani ginekolog to
małżeństwo także ich zdanie traktuję jako jedną opinię.

A ja nie wiem co mam myśleć, boję się, ze serduszko nie wytrzyma:Czy
któraś rodziła z takim schorzeniem siłami natury albo będzie roxdzić
naturalnie z takim schorzeniem- proszę o odpowiedzi.Dziękuję Przeczytaj resztę postów z wątku





Temat: bolerioza historia mojej choroby
bolerioza historia mojej choroby
Witajcie oczekuję rad i pomocy.W 1997 roku zostałam ugryziona przez
kleszcza. Zrobił mi się rumień. Lekarz dermatolog przypisał mi
antybiotyk i rumień zginął. Po pewnym czasie zaczął boleć mnie
kręgosłup i ręce. Zaczęłam tracić siły w rękach. Przeszłam zabiegi
rehabilitacyjne bo nie mogłam utrzymać w ręku żadnego przedmiotu. Po
pewnym czasie zaginął mi mięsień kłębu I palca. Obecnie mam różne
dolegliwości takie jak arytmia komorowa przedsionka serca, trensor
obu rąk, przykurcz palców w prawej ręce, depresję, nerwicę,
trudności z koncentracją, zaniki pamięci,bezsenność, dreszcze lub
pocenie się szczególnie w nocy. Od roku leczę się na neuroboleriozę
i w Przychodni Chorób Zakażnych gdzie w grudniu ub.roku przeszłam
miesięczną kurację antybiotykiem Unidox i obecnie po zrobieniu
testów w tym miesiącu które okazały się identyczne z tymi z
ubiegłego roku tj. IgM 17 otrzymałam antybiotyk Duomox który mam
brać przez miesiac i następna wizytę mam dopiero w listopadzie. Mimo
to, że biorę lekarstwa garśćmi nie odczuwam żadnej poprawy wręcz
przeciwnie doszły mi obecnie zawroty głowy, cierpnięcie i drętwienie
kończyn górnych i dolnych. Mam wewnętrzne przekonanie, że kuracja
antybiotykowa jest niewystarczająca i nie przynosi efektów tym
bardziej, że trwa tylko 2 m-ce w ciagu roku a lekarz sam stwierdził
ze jest przewlekła i oporna w leczeniu Przeczytaj resztę postów z wątku





Temat: Ablacja - kto całkowicie "wyzdrowiał"?
mi arytmia komorowa tak daje popalić,ze nie myslę o powikłaniach
tylko chce mieć ablację i nie męczyc się, tylko znowu normalnie żyć.
Może córce jeszcze arytmia nie dała sie tak bardzo we znaki.
Oczywiście trochę się niepokoję, ale powikłania stanowią niewielki
procent.
A poza tym córka jest jeszcze młoda, chcesz, żeby męczyła się z tym
przez całe życie?
Poczytaj na forum:
forum.kardiolo.pl/
nie wszyscy nadal mają objawy arytmii, są to raczej nieliczne
przypadki
Pozdrowienia. Przeczytaj resztę postów z wątku



Temat: Jak myslicie - co sugerują te objawy?
Zrób 24 h holtera nie czekaj. Ja arytmie mam właśnie nocną - doskonale rozumiem
problemy z zasypianiem.:(
Też czułam sie dziwnie. Dopiero poważne omdlenie i wypadek spowodowały ze
lekarze dokładnie sprawdzili co mi jest. Arytmia komorowa - nie zagrażająca
zycie ale przykra. serce bije jak chce a ja umieram ze strachu. Trochę juz ja
oswoiłam a po lekach prawie jej nie ma. Ablacja jest w planie mojego lekarza
ale czy moim...?
Sprawdz. Bedziesz spokojniejszy.

ania Przeczytaj resztę postów z wątku



Temat: arytmia czy jaki czort?
U mnie tak właśnie objawiała się arytmia komorowa. Ale jeśli zdarza Ci się to
raz na kilka tygodni to się w ogóle tym nie przejmuj. Każdy, nawet najzdrowszy
człowiek ma czasem zaburzenia rytmu - to nic groźnego. Dopóki nie będziesz mieć
takich zaburzeń w ilości kilku tysięcy na dobę nie masz się czego obawiać. Przeczytaj resztę postów z wątku



Temat: bioenergoterapeuta
Gość portalu: uta napisał(a):

> poszukuję sprawdzonego bioenergoterapeuty który dałby sobie radę z moją
> chorobą wieńcową i arytmią komorową serca, chętnie rejon Częstochowy.Pozdr.

Ile jesteś w stanie zapłacić za sesję nakładania rąk ?

S.
Przeczytaj resztę postów z wątku



Temat: arytmia komorowa - jak urodzę?
arytmia komorowa - jak urodzę?
Rok temu zdiagnozowano u mnie arytmie serca - dodatkowe skurcze komorowe +
okresowo bigamnia komorowa. Ze względu na to, że w trakcie badania echa serca
okazało się, że serce jest zdrowe kardiolog stwierdził, że to na tle narwowym
i zalecił relaks. No to się relaksowałam i ku mojemu zaskoczeniu po 3
miesiącach przeszło. Teraz czasem b. żadko poczuje to charakterystyczne
dodatkowe uderzenie serca (kto miał arytmie ten wie), ale to jest bardzo
słabo i mnie nie niepokoi. Swego czasu miałam średnio 1200 tych "krzywych
uderzeń" na godzinę.
Wtedy kardiolog powiedział mi, że jesli będę rodzić to na 100% cc.
Od końca tej choroby minęło 10 miesięcy, teraz jestem w 5 miesiącu. Czy nadal
obowiącuje mnie przymus cc? Czy któraś z Was miała arytmie, która po jakimś
czasie "przeszła", czy ją sie już ma do końca życia, tylko są przerwy?
pozdrawiam,
Przeczytaj resztę postów z wątku



Temat: arytmia serca w ciąży
ja miałam arytmię stwierdzoną przed ciąża. Arytmia komorowa, która wyszła na
holterze, ale echo serca prawidłowe. W tych dniach, kiedy moje serce pracowało
po swojemu relaksowałam się jak emerytka, dużo wyjeżdzałam, morze, mazury,
stosowałam masaże kręgosłupa i tak to się skończyło, że arytmia wyciszyła się.
Teraz nadal odczuwam dodatkowe komorowe skurcze, szczególnie po stresie, albo
np. przez lek przeciwskurczowy, który biorę - cordafen. Doskonale rozumiem Cię
więc jakie to jest niepokojące uczucie. Ale ja akurat wyleczyłam się jeśli tak
można powiedzieć spokojem i wiarą, nie brałam żadnych leków. Teraz przed
porodem zajrzę jeszcze do kardiologa, żeby potwierdził, że mogę rodzić
naturalnie i coż... żyję z tym dalej. Przede wszystkim nie martw się. Nic
dzidziowi nie zagraża, a z arytmią jest tak, że można sobie samemu ją nakręcić
i kwadratura koła gotowa. powodzenia!
Przeczytaj resztę postów z wątku



Temat: Leki na uspokojenie- ziołowe, homeopatia
Leki na uspokojenie- ziołowe, homeopatia
Dziewczyny wobec nie jedego problemu z którym musiałam i muszę się
zmierrzyć w czasie ciąży stalam się jednym wielkim kłębkiem nerwów,
co przyczynia się do problemów z sercem- arytmia komorowa. Poradzcie
prosze co mogę brac w ciązy, co wy brałyście lub bierzecie, mnie
lekrze chcą faszerować relanium, a ja wolałabym tego uniknąć.
Zastawiam się łównie nd walerianą i lekami homopatyznymi jak sedatif
pc- co lepiej?Melisę piję codzinnie, ale ona słabo
pomaga............. Przeczytaj resztę postów z wątku



Temat: Wysokie D-Dimery, Clexane w 9 m.c
nie robisz bo trafiąłś na dobrych lekarzy ja na patałacha, który
dzwonił do mnie po nocach żebym przyjeżdzała po recetę na clexane bo
moge umrzyć przez zator płucny- moja gehenna trwała 3 tygodnie!!!!Po
tym wysiało mi serduszko- arytmia komorowa, awszytskiego mogłam
uniknąć gdybym trafila na kogoś kto się por prostu na tym zna Przeczytaj resztę postów z wątku



Temat: Problemy z oddychaniem.
Dziewczyny - ja miałam dokładnie to samo- wrażenie ,że zaraz się
uduszę, szczegolnie w pozycji leżacej, noce nie przespane, lęki itd.
przez to przestalam jeść po godzinie 15 i trochę sie poleprzyło, ale
zaczęłam mieć bóle klatce piersiowej. Lekarka zbadała mi poziom
witaminy d 3 okaząło się, ze mam mega niski 9 jednostek gdzie norma
jest od 8-30. Nie jem ryb, ato bardzo wpływa na pzoiom tej
witaminy. Barak witaminy d 3 poza krzuwica, o którj łatwo wyczytać
w necie wywoluję także osłabienie mięśni klatki piersiowej w tym
przepony. To utrudnia oddychanie. Przyjmuję witaminę d 3 od tygodnia
i objawy bardzo sie zmniejszyły. Zbadajcie sobie szybko poziom tej
witaminy, bo ja długo i nie potrzebnie się martwiłam co mi jest( w
międzyczasie byłam podejrzewana nawet o zator płucny przez co mam
teraz problemy z sercem- arytmia komorowa- wciąz czuję kołatanie
serca) eZadko który lekarz wpada na to że duszności to brak witaminy
d 3, a juz bardzo rzadko jest to ginekolog!!!! U mnie dopiero
kardiolog wpadł na to. Więc na włsną rękę zróbcie sobie te badania-
no chyba, ze jescie dużo ryb to wtedy napewno jest to cos
innego!!!!! Jecie dużo ryb? Przeczytaj resztę postów z wątku



Temat: arytmia komorowa - jak rodziłyście??
Ja brałam poprzednio propranolol, ale ze względu na jakieś jego objawy uboczne
zamieniono go na metocard. Jestem zaskoczona rygorystycznym podejściem, nie
dość, że przy sytuacjach strsujących są tak znaczna zaburzenia, iż soatatnio
nikt z lekarzy nie mógł mi zmierzyc ciśnienia, do tego mam omdlenia przy ich
nasileniu. A kardiolog na to, że jakoś przeżyje...ręce mi opadły..Zobaczę co
powie gina, ale równocześnie czytałam o pogorszeniu pracy serca po np. cięzkim
porodzie...A z tego co się doczytałam to arytmia komorowa wchodzi w skład w
częstoskurczu (jest on pojęciem szerszym) - więc możemy sobie podać łapki
Aha, no i wydaje mi się, iż przy nasileniu arytmii (np. w trakcie porodu)
dziecko dostanie zdecdowanie mniej tlenu..Kurczę, niestety ale mam wrażenie
znacznego "przegięcia" w stronę naturalności
Przeczytaj resztę postów z wątku



Temat: LUBLIN poszukuje opinii o Krasnickiej
Ja natomiast uważam, iż poród to nie wyścigi i czy się pójdzie na tzw. łatwzinę
czy nie to ma małe znaczenie. jeśli można sobie ulżyć - wziąć zzo, wannę, czy cc
to co w tym zlego? Nie chodzi o to, aby być za wszelką cenę Matką Polką tylko
żeby było wszystko ok. Cesarka jest bezpieczniejsza dla dziecka, mniej
bezpieczna dla matki. A mrożące krew w żyłach przypadki zdarzają się zarówno
przy porodavh naturalnych, jak i cc...ja będę miała cc - poł. miednicowe +
arytmia komorowa i b. się z tego cieszę, nawet jeśli bym nie miała wskazań to i
tak molestowałabym ginkę. Czy pójdę na łątwzinę? ja bym tego nie ujęła, cc to
także wydarzenie obciążające orgaanizm i mit, iż jest lekko, prosto i przyjemnie
powinien należeć już do przeszłości. Natomias podejście z tą łątwizną lekko mnie
zburzyło, bo byłam niedawno na położniczym u koleżnki co miała cc (ciężka astma)
i była tam kobietka, która kilka razy sarkastycznie docięła, iż koleżanka to nie
wie co poród, bo tylko ona wie, bo miała długi naturalny, bolesny i w ogóle..I
nieważne, że dziecko było mocno niedotlenione, bo nie dała sobie pomóc - ona
MUSIAŁA udowodnić jak bardzo przeżyła, cierpiała i jaka to ona dzielna jest. Po
prostu bez komentarza..Koleżanka jest cichą, spokojną osobą, ale jakby trafiły
się mi takie docinki to odałabym w trójnasób ) Generalnie koleżanka leżała
zdołowana.
Przeczytaj resztę postów z wątku



Temat: nie ma już mojej ADUSI
Gosia, to jest właśnie kardiomiopatia przerostowa. Jak było z moim Tomkiem? 10
min wczesniej rozmawiałam z nim. Nic sie nie działo. NIC!! siedział i grał w
grę. Nie biegał, nie przesilał się. Chwila, moment, i najprawdopodobniej silna
arytmia komorowa... Przeczytaj resztę postów z wątku



Temat: Jak myslicie - co sugerują te objawy?
Ja bym na Twoim miejscu poszła do dobrego kardiologa, albo posłuchała zaleceń
tego u którego byłeś i poprosiła o zrobienie podst. badań - w sumie to sam
powinien Ci zaproponować: holtera, usg (holeter byłby chyba w Twoim przypadku
miarodajny). Mam wrzażenie, że nie ufasz temu kardiologowi. A lekarzowi trzeba
zaufać, aby leczenie przynioso skutek. I brałabym leki w takich dawkach, w
jakich zostały zalecone. Bo wiesz przeważnie efekty działania leków, czy to na
nadciśnienie, czy antyarytmicznych są zauważalne po troche dłuzszym okresie
stosowania niż 2-3 dni. Przynajmniej tak było w moim przypadku - organizm musi
sie do nich przyzwyczaić.
Ja bym najpierw wykluczyła te sprawy kardoilogiczne, bo mam wrażenie czytajac
różne fora o tematyce sercowej, że psychitrzy b. często objawy takie jak Twoje
uzają za oznakę depresji i lecza na depresję.
Ale rozumiem Cie, bo człowiek na początku kiedy pojawiaja się takie objawy
czuje się zagubiony i głupieje. Ja też na poczatku moich problemów z sercem nie
wiedziałam, gdzie szukać pomocy i też chciałam iśc do psychiatry. Ale od czasu
kiedy czuje się dobrze - biorę regularnie już od dłuższego czasu betabloker +
magnez i potas juz o tym nie myślę, bo czuje dobrze - serce nie wariuje, a ja
nie mam tych dziwnych leków.
Lęki tez pojawiały się u mnie na początku - no bo jak tu się nie bać kiedy
kręci ci sie w głowie, masz uczucie,ze zemdlejesz (ale nie przez chwilę, u mnie
takie uczucie potrafiło utrzymywać się z 5-6 h dziennie), boli cię w klatce
piersiowej, telepie cie w środku, jest ci zimno w środku lata i masz uczucie,
że tracisz świadomość?
Od kiedy biorę regularnie leki nie mam takich objawów, czasem to wraca, np. 2
miesiace temu, ale po kolejnym holterze okazało się, ze moja arytmia (komorowa)
się pogłębiła, kardiolog zwiększył mi dawkę leku (niestety razy 3) i znowu jest
dobrze.
U mnie akurat obyło się bez psychatry. I teraz kiedy wiem, co mi dolega, nie
mam w zasadzie, kiedy objawy się pojawiają, tych lęków, bo wiem co mi jest, i
że nie jest to groźne dla życia i jakoś daję radę.
Oczywiście nie jestem lekarzem, więc to tylko taka moja sugestia. Spróbój może
z tym kardiologiem, a jesli badania będą ok - to może wtedy psychiatra? Przeczytaj resztę postów z wątku



Temat: arytmia komorowa
arytmia komorowa
Czy zna ktoś dobry lek lub lekarza specj. się w napadowej arytmii komorowej -
mam już defibrylator ale to do przyjemnych nie należy.Dz. Przeczytaj resztę postów z wątku



Temat: arytmia komorowa
arytmia komorowa sie szczegolnie dobrze nadaje do leczenia przez internet. :)

juz dawno sie tak nie usmialem. Przeczytaj resztę postów z wątku



Temat: bioenergoterapeuta
bioenergoterapeuta
poszukuję sprawdzonego bioenergoterapeuty który dałby sobie radę z moją
chorobą wieńcową i arytmią komorową serca, chętnie rejon Częstochowy.Pozdr. Przeczytaj resztę postów z wątku



Temat: arytmia komorowa - jak rodziłyście??
Nie wiem czy arytmia komorowa to, to samo co częstoskurcze nadkomorowe ale ja to własnie mam i mój kardiolog też mówi, że mogę rodzić naturalnie, nie biorę żadnych leków oprócz asparginu. W sytuacjach stresowych objawy sie nasilają i jakoś nie widze tego u mnie siłami natury. Przeczytaj resztę postów z wątku



Temat: arytmia komorowa - jak rodziłyście??
arytmia komorowa to coś innego niż nadkomorowa.

Ja miałam komorową i urodziłam sn.
Przeczytaj resztę postów z wątku



Temat: Duże dawki magnezu
Magnezin®
Magnesium subcarbonate

Remineralisans ATC: A 12 CC
Polfa-Grodzisk

tabl.: (52 mg Mg) 30 szt. PP
tabl.: (130 mg Mg) 30 szt. PP
tabl.: (130 mg Mg) 60 szt. PP


Skład
1 tabl. zawiera 200 mg lub 500 mg zasadowego węglanu magnezu (52 mg lub 130 mg
Mg).

Działanie
Magnez jest aktywatorem wielu enzymów, m.in. przenoszących wysokoenergetyczne
związki fosforanowe. Jest regulatorem cyklu komórkowego, np. warunkuje
prawidłowe stężenie potasu w komórce. Odgrywa ważną rolę w procesie skurczu
mięśni (w tym mięśnia sercowego), wpływa na pobudliwość nerwowo-mięśniową
(antagonista wapnia). Wpływa także korzystnie na proces krzepnięcia krwi - jest
stabilizatorem płytek krwi i fibrynogenu. Stymuluje mechanizmy obronne
organizmu, wpływa na prawidłowy rozwój układu kostnego, a także wywiera
działanie uspokajające. Niedobór magnezu objawia się wzmożonym napięciem
mięśniowym, drżeniem mięśniowym, skurczami mięśni, w skrajnych przypadkach
osłabieniem, nudnościami i wymiotami, napadami tężyczki, zaburzeniami rytmu
serca, zmianami psychicznymi - objawami depresyjnymi, drażliwością, stanami
lękowymi, omamami, zaburzeniami snu. Zapotrzebowanie dobowe na magnez wynosi
około 300 mg i wzrasta przy przyspieszonym pasażu przez przewód pokarmowy,
nadmiernym spożyciu alkoholu, sytuacjach stresowych, nadmiernym wysiłku.

Wskazania
Leczniczo i wspomagająco w chorobach serca (zaburzenia rytmu serca,
niewydolność krążenia z towarzyszącą arytmią komorową), w kurczach mięśni i
drętwieniu kończyn. Profilaktycznie w stanach zmęczenia, rozdrażnienia,
zaburzeniach snu, bólu mięśni, w dużym wysiłku fizycznym, podczas długotrwałego
stosowania leków moczopędnych, doustnych środków antykoncepcyjnych, diet
odchudzających.

Przeciwwskazania
Hipermagnezemia, blok przedsionkowo-komorowy, ciężka niewydolność nerek,
miastenia.

Działanie niepożądane
Niekiedy zaburzenia żołądkowo-jelitowe, dawki powyżej 2 g działają
przeczyszczająco.

Interakcje
Wykazuje antagonizm w stosunku do preparatów wapnia i fosforanów. Osłabia
wchłanianie tetracyklin, związków żelaza i fluoru (także fluorochinolonów) oraz
doustnych leków przeciwkrzepliwych pochodnych warfaryny (należy zachować 3-
godzinną przerwę między podaniem tych leków i preparatu). W skojarzeniu z
antybiotykami aminoglikozydowymi, środkami zwiotczającymi mięśnie lub
pozajelitowo podaną kolistyną - zwiększone ryzyko blokady nerwowo-mięśniowej.

Dawkowanie
Doustnie, profilaktycznie 3 razy dziennie po 1 tabl. 0,2 g lub w zależności od
stopnia niedoboru magnezu - 0,5 g. Leczniczo podaje się większe dawki.

Przeczytaj resztę postów z wątku



Temat: nie radzę sobie!!!!!!trudna ciąża!
nie radzę sobie!!!!!!trudna ciąża!
Witam Was,

Wiem, ze napewno parę dziewczyn mnie zruga za to ,że zakąłdam ten
watek, ale ja poprostu sobie Dziewczyny nie radzę.......Moja ciąża,
byłą upragniona i nadal czekam na swoją córeczkę z upragnieniem.
Moja ciąża od samego początku nie była łątwa do 4 miesiaća
wymiotowałam cąłymi dniami i do 5 miałąm zaburzenia wzroku- trwające
nawet do 2 godzin , bóle głowy, stawiajacy się wczęsnie brzuch- to
wszytsko dzilenie znosiąłm bow iedizłam że tak moze być w ciązy-
nawet te krótkotrwałae utraty wzorku , których nikt do konca nie
zdiagnozował mnei tak nie przerażały. Pod koneic pietrgo miesiaca
dopadły mnei duszności- nie mogłam leżec na wznak ani jeść-
podejrzenie o zator płucny- 3 tyg. diagnostyki i wykluczenie.Jak juz
pisałam na innnym wątku- w 6 miesiacu ciąży dopadła mnie arytmia
komorowa- starsznie nieprzyjemne uczucie....ilekroć chce o niej
zapomnieć- ona sama o sobie przypomina dziwnie walącym sercem lub
kolejnym kiepskim wynikiem badań Chodze regularnie do psychologa i
nic- jakaś oporna jestem na psychoterpię- ponoć czasem tak się
zdarza

A ja sobie ie radze- całymi danimi trześę się ze starchu i płaczę,
boję się porodu, boję się, że mi ta arytmia zostanie po porodzie i
boję się, gorszych chorób serca okołoporodowych.......Nie umiem
myśleć o niczym innym, niczym innym się nie umiem cieszyć.KAżda inna
dolegliwosć ciążowajak puchnięcie przyprawia mnie o zawroty głowy-
wiem, ze gdyby nie to serce nie przżywałabym tak innych
dolegliwości. Przygladam się swojemu ciału codzinnie wsuchuuje we
wszytsko, potrafię gadac tylko o córeczce i swojej aeytmii- nic
innego nie jest dla mnie ważne- nie umiem cieszyć się zieloną
trawą , ani słońcem, ani usmiechem, ani moim cudownym PArtnerem ,
który mnie bardzo wspiera w tym wszystkim.....zresztą jak cął moja
rodzina....próbują co mogą, lecz bezskutecznie. NAwet widok dzieci,
który zawsze mnie cieszył teraz mnei przygnębia, boje się że arytmia
zostanie i przekreśli mi normalne funkcjonowanie, że nie bede mogła
wyjeżdzaćbo bede si ebała, ze bedę za daleko od szpitala, ze ie bede
uprawiać sportów itd, że zawsze bedzie we mnie ten starch!!!!Ale to
i tak jest lepsza opcja, bo ta górsza dotyczy porodu, lub innych
chorób zwaiżanych z secem i ciążą...................Czuję jak
wariuję Wcześniej jak miaąłm lepszy dzień wierzyłam ,żę mi to
przejdzie albo złagodnieje przed porodem, ale takie dni przeywane
były łopapotniem serca i bólem serca i wtedy nadzieje traciłam-
gdybym chociaż tego nie czuła to pewnie bym potrafiął wierzyć
głębiej- a wiara czyni cuda i przenosi góry podobno.....wybaczcie mi
ze to wszytsko piszę.....wiem, zę dla wiekszości kobiet ciaza to
cudowny okres i nawet nie wiecie jak ja załuje, ze dla mnie taki on
nie może być. Ilekroć pąłczę zastawiam sie co moja mąła dziewczynka
sobie myśli w tym momencie- czy jest przerażona, co ze mnie za
matka, ze nie może sie powstrzymać i być silna dl aswojej małej
dojrzewającej córeńki w brzuciu- ale ja ine mogę choć bardzo sie
staram, naprawde bardzo!!!!!!jestem bezndziejna!!!!!!!!!!

Przeczytaj resztę postów z wątku

Aussie Dream

Designed By Royalty-Free.Org